Facebook parafii

logo galeria

Wiadomości parafialne

Program duszpasterski 2019/22

logo galeria

Program duszpasterski 2017/19

logo galeria

Program duszpasterski 2013/17

logo galeria

Galeria

logo galeria

Archiwa

W pierwszej połowie XIX wieku dobra Izdebskie znajdowały się w posiadaniu Leona Bukowskiego. Jego syn – Bonawentura w 1848 roku poślubił w Jarosławiu Felicję z rodu Kamienieckich herbu Pilawa, córkę Jana, pułkownika i adiutanta księcia Józefa Poniatowskiego i Róży z Bok Zabielskich herbu Trzaska. Małżeństwo zamieszkało w izdebskim dworze, gdzie po Wiośnie Ludów przebywał u swojej córki Jan Kamieniecki.

Jan Kamieniecki wywodził się z rycerskiego rodu, wywodzącego się z Moskorzowa. Klemens z Moskorzowa herbu Pilawa zasłużył się królowi Władysławowi Jagielle i za te zasługi otrzymał zamek Kamieniec w Odrzykoniu.

pilawa

Jan Kazimierz Kamieniecki urodził się w latach 80 XVIII wieku. Jego ojciec Ignacy był szambelanem, członkiem Stanów Galicyjskich i pułkownikiem przedniej straży wojsk Korony. Matka – Barbara Macpherlan, córka wybitnego lekarza króla Augusta III, zmarła wcześnie. Wychowanie Jana zostało powierzone zagranicznym nauczycielom i guwernerom, pod ich opieką nauczył się biegle mówić po niemiecku i francusku. Ogłady wojskowej i towarzyskiej nabrał w domu stryja – Ludwika Kamienieckiego. Ludwik Kamieniecki brał udział w antyrosyjskiej konspiracji w 1793 roku i w Powstaniu Kościuszkowskim. Szybko awansował, a od 1792 roku był adiutantem księcia Poniatowskiego.

Jan Kamieniecki również obrał karierę wojskową. W 1806 toku wstąpił do 3 Legii Księstwa Warszawskiego. Rok później został adiutantem księcia Poniatowskiego. Po bitwie pod Raszynem w 1809 roku został wysłany do cesarza Napoleona z raportem z pola bitwy i zapytaniem o dalsze rozkazy. Przedzierał się przez teren opanowany przez wojska nieprzyjaciela i po pokonaniu wielu przeszkód dotarł do głównej kwatery Napoleona. Za okazaną odwagę otrzymał od Napoleona szpadę z piękna, ozdobną rękojeścią. Po powrocie do boku księcia Poniatowskiego został awansowany na stopień kapitana, w 1809 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Legii Honorowej, w 1810 roku Krzyżem Virtuti Millitari. W czasie napoleońskiej wyprawy na Moskwę służył w V Korpusie Wielkiej Armii. Tam towarzyszył Poniatowskiemu w wielu potyczkach z Rosjanami. W jesieni 1812 r. został podpułkownikiem.

Podczas bitwy pod Lipskiem w 1813 roku adiutant Jan Kamieniecki otrzymał od księcia Józefa Poniatowskiego rozkaz udania się do cesarza Napoleona, po drodze, niestety, dostał się do niewoli rosyjskiej. Został zwolniony z niewoli po abdykacji Napoleona. Po powrocie na ziemie polskie powierzono mu pieczę nad ciałem zmarłego tragicznie księcia Józefa Poniatowskiego. Ciało księcia zostało wcześniej wyłowione z Elstery i pochowane w Lipsku. Za wzorowe spełnienie rozkazu i rzetelną służbę został w 1816 roku odznaczony przez cara Aleksandra Orderem Świętej Anny II klasy z brylantami.

poniatowski

January Suchodolski, Śmierć księcia Józefa Poniatowskiego

Po powrocie do Warszawy Jan Kamieniecki wstąpił do tworzonej armii Królestwa Polskiego. W 1817 roku przeszedł na emeryturę i powrócił w rodzinne strony, osiadłszy w Leszczotowie. Tam ożenił się z Różą z Bok Zabielskich z Przemyśla. Z małżeństwa tego przyszło na świat dwoje dzieci: Mikołaj oraz Felicja. Właśnie do córki Felicji do Izdebek wyjechał w 1849 roku, aby tam w spokoju dożyć swych lat.

cmentarz

kaplica

nagrobek

Kaplica cmentarna i jej wnętrze oraz nagrobek płk. Jana Kamienieckiego na cmentarzu parafialnym w Izdebkach

Ostatnie lata życia Jana Kamienieckiego pozostały w pamięci mieszkańców jako lata wytężonej modlitwy i spokojnego życia. Zmarł w Izdebskim dworze 21 października 1857 roku, zaopatrzony w ostanie namaszczenie przez ówczesnego proboszcza ks. Wojciecha Stankiewicza. Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył ks. Stanisław Szymczakowski, wicedziekan brzozowski, przy współudziale Izdebskich proboszczów – łacińskiego i greckokatolickiego. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych XIX wieku przeniesiono trumnę z jego ciałem do nowowybudowanej kaplicy cmentarnej.

Tak Jana Kamienieckiego opisuje we wspomnieniach swojej babki prof. dr hab. Andrzej Mycielski w książce „Chwile czasu minionego”:

Ale poza tym, co mówiły nam o pradziadku te martwe bądź co bądź przekazy, interesowało nas znacznie bardziej to, co opowiadała nam o nim nasza babka, a jego własna wnuczka, która osobiście pamiętała jak ją, bardzo małą jeszcze brał na kolana i całował. Oczywiście, że ówczesny 80-letni człowiek nie przypominał w niczym już, uwiecznionego tak doskonale na miniaturze Haara, światowca z dowcipną miną i czerwonym nieco nosem. Wśród wspomnień dziecinnych mej babki majaczyła raczej postać przygarbionego staruszka, grzejącego się przy kominku, stawiającego pasjansa i modlącego się w kaplicy. Modlił się tam czasem do białego rana leżąc krzyżem i pokutując – jak twierdził – za grzechy. Stary ordynans Grzegorz niepokoił się wówczas o niego i z gniewem później relacjonował: – Pana pułkownika musiałem dziś o świcie zbierać, bo się już w ogóle ruszać nie mógł.

chwile

 

Źródła:

Krzysztof Szeliga, Napoleoński weteran, Nowiny, 3 stycznia 1994

ks. Jan Rogula, Płk Jan Kamieniecki – adiutant księcia Józefa Poniatowskiego i jego związki z Izdebkami, Wiadomości Brzozowskie, nr 10(179), październik 2006

Andrzej Mycielski, Chwile czasu minionego, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1976